Krzysztof Stanowski, jeden z najlepszych dziennikarzy sportowych, tw�rca portalu Weszło.com, ocenia polską piłkę nożną.Jak to on ? bezkompromisowo, szczerze, czasem złośliwie, często ironicznie, zawsze inteligentnie. Dla niego nie ma świętych kr�w, a zakulisowa wiedza, jaką zdobył przez lata pracy jako dziennikarz pozwala mu na błyskotliwe sportretowanie piłkarskiego światka.
Stanowski Krzysztof Poradie kníh
Tento autor je známy predovšetkým ako športový novinár. Je spoluautorom biografií významných športových osobností, ktoré sa hlbšie zaoberajú ich životnými osudmi. Svoje skúsenosti z žurnalistiky využil na vytvorenie populárneho športového portálu. Jeho práca sa vyznačuje prenikavým vhľadom do sveta športu a jeho hlavných aktérov.


- 2016
- 2013
Zaczynałem jako długowłosy lewoskrzydłowy, skończyłem jako łysy bramkarz. Na piłce – w przenośni i dosłownie – połamałem sobie zęby (spytajcie mojego dentysty). Powoływało mnie kilku selekcjonerów reprezentacji Polski i właśnie w tej sekundzie ze zdziwieniem odkryłem, że była to jedna z niewielu drużyn, z których nikt nigdy nie próbował mnie wyrzucić (poza Pawłem Janasem, ale wtedy akurat był dziabnięty, więc się nie liczy). Grałem w piłkę w siedmiu różnych krajach, w osiemnastu klubach, u kilkudziesięciu trenerów, Dzieliłem szatnię z wirtuozami, z antytalentami, z leniami, ze śmierdzielami, z idolami, ze złodziejami, z pięknisiami, z fajnymi kolesiami, no i z pedałami też. Strzelali mi bramki wszyscy jak leci – od Flisa z Arki Gdynia po Ronaldo z reprezentacji Brazylii. Czasami jednak udało się coś obronić, chociaż z perspektywy czasu przyznaję: w planach miałem troszkę większą liczbę skutecznych interwencji. Tak czy siak, swoje przeżyłem. Witajcie w moim pokręconym świecie. Wchodzicie na własną odpowiedzialność.