Książka wzbudza kontrowersje, będąc przedmiotem dyskusji wśród pisarzy, publicystów i polityków. Autor w oryginalny sposób przedstawia wydarzenia z Warszawy i Krakowa w 1794 roku, odtwarzając sceny egzekucji oraz okoliczności, w jakich kluczowe postacie uniknęły śmierci. Dzięki własnej metodzie badania fragmentów, rysuje niezwykły obraz stolicy końca XVIII wieku. Wspaniały stylista przybliża przeszłość w formie błyskotliwego eseju, który czyta się jak pełną napięcia powieść. To nie tylko opowieść o odległej przeszłości, ale także próba uchwycenia istoty ludzkiej natury w przełomowym momencie historii. Książka jest skierowana do miłośników historii ojczystej, którzy pragną poznać życie Polaków w dawnych czasach, ich przygody i obyczaje. Opisuje wydarzenia z Warszawy sprzed ponad dwustu lat, obejmując także kontekst wydarzeń w Wilnie i Krakowie. Tematem są egzekucje, zarówno te sądowe, jak i spontanicznie wykonywane przez lud. Autor refleksyjnie myśli o przyszłości gatunku, pragnąc pozostawić świadectwo potworności ludzkiej egzystencji, które mogłoby zainteresować przyszłe pokolenia czytelników.
Jarosław Marek Spychała Knihy





Dlaczego filozofowie kontemplują deszcz? Co łączy Sokratesa z łowcą androidów i bezdomnym samurajem? Dlaczego filozofowie muszą się ciągle usprawiedliwiać ze swojej egzystencji? Czym jest metafora lustra i czemu filozofowie przestali w nią wierzyć? Jaką książkę trzymał w ręku młody Supermen? Kim były starożytne nagie filozofki? Czy filozofia jest mitem Golema, a mit Golema filozofią? W tej książce znajdziesz odpowiedź na te i inne pytania – albo ich nie znajdziesz.
Część Rymkiewiczowskiej tetralogii, błyskotliwy i intelektualnie prowokujący esej o niezwykłej postaci i niezwykłym momencie dziejowym w historii Polski. Autor analizuje historyczny moment, który zaważył na dziejach Polski i Europy. Kto był za, kto przeciw, kto był rozsądny, a kto szalony i co należało uczynić w konfrontacji z trzema sąsiadującymi państwami, które postanowiły podzielić Polskę między sobą. Fragmenty Są takie rzeczy, które można pojąć tylko tutaj, u nas nikt inny nigdzie indziej ich nie pojmie. Narodowość ogranicza więc człowieczeństwo? Raczej należałoby powiedzieć, że jest jego niezbędną formą. Coś z człowieczeństwa ujmuje i coś mu dodaje. Trochę je przycina. Tak jak przycina się jaśminy, żeby lepiej kwitły; żeby ich nocny, dziki zapach snuł się po całym ogrodzie. Caryca Katarzyna dobrze, jak widać, wiedziała, że nie może liczyć na to, iż wszyscy posłowie zaakceptują traktat rozbiorowy wiedziała, że znajdzie się wśród nich jakaś czarna owca, ktoś, kto ośmieli się jej sprzeciwić jakiś wolny Polak jakiś człowiek szalony jakiś Reytan. Ale wiedziała też, że może liczyć na większość bo polscy przedajcy zawsze, gdy staną przeciw wolnym Polakom, są w większości. Dlatego właśnie caryca życzyła sobie sejmu, na którym decydować będzie większość sejmu skonfederowanego.
Lektura obowiązkowa, żeby zrozumieć przeszłość i teraźniejszość, a może nawet przyszłość Polski. Autor bierze pod lupę postać namiestnika cara w Polsce, księcia Konstantego Romanowa - przygląda się jego zwyczajom, namiętnościom, bada koleje jego losu w kontekście polskiej historii i polskiego ducha. Książka wydana po raz pierwszy w 1983 w podziemiu, była komentarzem na temat współczesnych wydarzeń, mimo upływu czterdziestu lat nie straciła nic ze swej aktualności.