Z Knihobotu sa stal Bookbot!
Bookbot

Nyczek Tadeusz

    1. august 1946
    Epitafia dla przyjaciół
    Nawozy sztuczne dla starców i młodzieży
    22 x Szymborska
    Zdzisław Beksiński
    • Tadeusz Nyczek, znany krytyk teatralny i literacki, pisarz oraz kierownik literacki kilku teatrów, jest legendą i autorytetem w polskiej kulturze. Jego autoironiczna postawa unika nadmiernych pochwał, a jednocześnie odzwierciedla to, co najlepsze w inteligenckim myśleniu o teatrze. Jako autor kultowej książki „Pełnym głosem” (1980) i twórca unikalnego stylu krytyczno-teatralnego, Nyczek od lat współpracuje z miesięcznikiem „Dialog”, gdzie publikuje pod nagłówkiem „Nawozy sztuczne”. Jego teksty to „felietony niefelietony, pseudoopowiadania, nibyeseiki”, które łączą wspomnienia z fabularną fantazją. Pierwszy zbiór tych ożywczych nawozów ukazał się w 2015 roku, a sześć lat później pojawił się kolejny, skierowany do „młodzieży i starców”. Nyczek wyjaśnia, że wiek średni nie istnieje, a jego książka jest dla wszystkich, niezależnie od wieku. Choć tylko w niewielkiej części poświęcona teatrowi, „Nawozy sztuczne…” stają się sceną, na której ożywa świat pełen tematów, wspomnień i refleksji. To teatr w najlepszym wydaniu, który wciąż odgrywa swoją tragikomiczną rolę w obliczu współczesnych wyzwań.

      Nawozy sztuczne dla starców i młodzieży
    • Pierwsze epitafium napisałem w 2008, po śmierci Jerzego Koeniga. Zauważyłem, że niektórzy koledzy z branży krytycznej zaczęli znikać z pejzażu literacko-teatralnego. Niedługo po Jurku odszedł mój wielki przyjaciel i mentor Jerzy Goliński, co było poważną wyrwą. Wcześniejsze straty po Konstantym Puzynie, Adamie Hoffmannie, Janie Kotcie i innych mistrzach również były nie do zasypania. Po latach wróciłem do tych wspomnień, a wyrw robiło się coraz więcej. Odeszli nie tylko starsi, ale i rówieśnicy – Barańczak, Pszoniak, Trela, Zagajewski. Pisałem epitafia coraz częściej, świadom, że śmierć jest szybsza i nie nadążę za nią. Od 2008 roku przez dwanaście lat co miesiąc publikowałem w „Dialogu” felietony i wspomnienia pod tytułem „Nawozy sztuczne”, ale miesięcznik nie mógł być prywatną kroniką pamięci po bliskich. Wiele nienapisanych epitafiów pozostało w mojej pamięci. Ponieważ moja współpraca z „Dialogiem” zakończyła się w 2020 roku, przedstawiam to, co udało się utrwalić. Dołączam także kilka innych tekstów, które charakteryzują się podobnym tonem. To mój mały, prywatny cmentarzyk, do którego często zaglądam.

      Epitafia dla przyjaciół